www.AtmaJoga.pl
Strona główna Modlitwy Techniki Artykuły Kursy Polecam Kontakt



 
Marek Białach  11-04-2009

Z EFT na sabotażystów sukcesu

Uwaga: W tym artykule założyłem, że posiadasz praktyczną znajomość EFT.

Często się zdarza, że mamy jakiś pomysł na zrobienie czegoś co byłoby dla nas sukcesem, wielkim osiągnięciem, ale jednocześnie coś nas powstrzymuje przed robieniem tego, co by przybliżyło do osiągnięcia tego. Jakaś niewidzialna siła sabotuje nasze działania, odbiera nam wolę i siłę, przez co popadamy w bierność i beznadzieję. Przyczyną tego zwykle jest nasza niewiara, że to może nam się udać i lęki przed porażką, ale często jest to wynikiem oddziaływania na nas przez inną osobę czy kilka osób. Tym osobom nie jest na rękę, abyśmy osiągnęli taki sukces, bo wtedy straciłyby coś co wyłudzają od nas, np. opiekę czy kontakt z nami, bo my byśmy mieli dużo ciekawsze zajęcie od zajmowania się marudą i cierpiętnikiem.

To oddziaływanie wygląda tak, że taka osoba wysyła presje mentalne, aby nam się nie udało albo że nie poradzimy sobie. Ma to zwykle formę półświadomą - subtelne myśli "oby się mu nie udało" podszyte lękiem i spychane do nieświadomości. Może też mieć formę ciągłego zamartwiania się, np. matki o swoje dziecko. Takie zamartwianie się o kogoś działa wręcz jak klątwa "nie uda ci się". Czasem też ma to formę świadomą złych życzeń połączonych z emocjami typu nienawiść, zawiść czy żal.

Jak się uwolnić od takiego destrukcyjnego wpływu?
Bardzo skutecznym narzędziem tutaj będzie metoda EFT-tapping. Wystarczy "namierzyć" kto na nas tak źle wpływa i zrobić ustawienie wraz z opukiwaniem. Aby uwolnić się od podatności na manipulacje takiej osoby konieczne jest uświadomienie sobie jej intencji wobec nas i naszego sukcesu, a często są to osoby nam bliskie, które deklarują że chcą naszego dobra. Ten proces uświadamiania intencji odbywa się na poziomie podświadomym podczas opukiwania z przypominaczem "Uświadamiam sobie prawdziwe intencje ... (podejrzany) wobec mnie." i nie zawsze dochodzi do świadomości, i nie musi. Najważniejsze, aby podświadomość załapała i wtedy przestaje ulegać takiemu sabotażyście. Ten przypominacz jest tu kluczowy i decyduje o skuteczności tappingu w takich problemach. Ustawienie powtarzamy 5-10 razy uderzając o siebie bokami dłoni i opukujemy wszystkie punkty podstawowe w EFT.

A więc cała procedura:

Nawet jeśli .... (podejrzany) wywiera na mnie presje, aby nie udało mi się osiągnąć .... (nasz cel, albo ogólnie "sukces"), to i tak głęboko i całkowicie kocham i akceptuję siebie wraz z tymi presjami, i jestem w porządku gdy osiągam .... (sukces).

1 runda: Te presje od ...., aby nie udało mi się osiągnąć .... (sukcesu).
Procedura Gama
2 runda: Uświadamiam sobie prawdziwe intencje .... wobec mnie.
3 runda (na przemian co punkt): Uwalniam się od presji .... , aby nie udało mi się osiągnąć .... / i jestem bezpieczny i w porządku, gdy osiągam .... (sukces).

Takie procedury należy zrobić na wszystkich podejrzanych. Jeśli nie wiemy kto mógłby nas ograniczać to można zrobić ustawienie ogólne:

Nawet jeśli ktoś wywiera na mnie presje, aby nie udało mi się osiągnąć .... (jakiś cel), to i tak głęboko i całkowicie kocham i akceptuję siebie wraz z tymi presjami, i jestem w porządku gdy osiągam .... (jakiś cel).(10 razy)

1 runda: Te presje od kogoś, aby nie udało mi się osiągnąć ....
Procedura Gama
2 runda: Uświadamiam sobie prawdziwe intencje tego kogoś wobec mnie.
3 runda (na przemian co punkt): Uwalniam się od presji tej osoby, aby nie udało mi się osiągnąć .... / i jestem bezpieczny i w porządku, gdy osiągam.... (jakiś cel).

Jeśli podczas opukiwania powyższego uświadomimy sobie kto to robi, a to może być tylko subtelna myśl z niedowierzaniem, to należy powtórzyć całą procedurę z ustawieniem na tę osobę.


Po opukaniu sobie presji od danej osoby należy uwolnić się od energii i emocji tej osoby, które przykleiły się do naszej aury (systemu energetycznego) i od zakodowanych w naszym umyśle jej złych myśli czy wręcz klątw. To są dość trudne rzeczy do uwolnienia, ale okazało się, że EFT świetnie sobie z tym radzi, nawet z atakami magicznymi, gdy uprzednio uświadomimy sobie intencje tamtej osoby.

Nawet jeśli mam .... (energie, kody, blokady, myśli, jakaś emocja) od .... (osoba), które sabotują osiągnięcie przeze mnie .... (sukcesu, konkretny cel), to i tak głęboko i całkowicie kocham i akceptuję siebie wraz z tymi .... (energiami, blokadami). (5-10 razy)

1 runda: Te .... (energie, myśli) od ...., które sabotują osiągnięcie przeze mnie ....
Procedura Gama
2 runda: Te .... (energie, myśli) od ...., które sabotują osiągnięcie przeze mnie ....
3 runda (na przemian): Uwalniam się od tych .... (energi, myśli) od .... /
i jestem bezpieczny i w porządku, gdy osiągam .... (sukces) /
bo mam prawo osiągnąć sukces.

Opukać też należy nasze emocje, które pojawiły się w związku z manipulacjami nami przez te osoby.


Kolejną, najistotniejszą rzeczą, jest uwolnienie się od przyczyn przyzwalania na to, by ktoś na nas tak destrukcyjnie wpływał, gdyż nic się nie dzieje w naszym życiu bez naszego świadomego lub podświadomego przyzwolenia i intencji.

Standardową przyczyną tego jest poczucie winy za to, że chcemy osiągnąć sukces czy jakiś konkretny cel. To poczucie winy czy czucie się nie w porządku będzie też powodowało, że sami będziemy siebie sabotowali w osiągnięciu tego, a gdy nawet uda nam się to osiągnąć, zwykle dzięki wysiłkowi i ogromu pracy, to będziemy podświadomie robili wszystko, aby to zniszczyć i stracić. Do autosabotażu często "wykorzystujemy" innych ludzi prowokując ich, aby nam szkodzili.

Nawet jeśli czuję się winny, że chcę osiągnąć .... (jakiś cel), to i tak głęboko i całkowicie kocham i akceptuję siebie wraz z tym poczuciem winy. (10 razy)

1 runda: To poczucie winny, że chcę osiągnąć .... (jakiś cel).
Procedura Gama
2 runda: To poczucie winny, że chcę osiągnąć .... (jakiś cel).
3 runda (na przemian):
Uwalniam się od tego poczucia winy, że chcę osiągnąć .... /
bo jestem niewinny i w porządku, gdy dążę do (mam) .... (jakiś cel) /
bo ........ (tu wstawić uzasadnienie, np. bo mam prawo, bo zasługuję).

Oprócz tego należy opukać konkretne sytuacje, w których czuliśmy się winni, gdy coś osiągnęliśmy lub byliśmy potępiani za pragnienie czegoś.


Bardzo często wchodzimy w interakcje z osobami, sabotażystami naszych sukcesów, gdyż konkurujemy i rywalizujemy z nimi, świadomie lub nieświadomie, aby poczuć się lepszym od nich i umniejszyć ich w oczach innych.

Nawet jesli muszę konkurować i rywalizować z .... , to i tak głęboko i całkowicie kocham i akceptuję siebie wraz z tym przymusem, i rezygnuję z konkurowania z nim i wybieram najlepsze (boskie) rozwiązania dla mnie. (10 razy)

1 runda: Ten przymus konkurowania i rywalizacji z ....
Procedura Gama
2 runda: Ten przymus konkurowania i rywalizacji z ....
3 runda (na przemian): Uwalniam się od tego przymusu konkurowania i rywalizacji z .... / i rezygnuję z konkurowania i rywalizacji z .... /
i wybieram najlepsze (boskie) rozwiązania dla mnie.

Należy też opukać emocje, które czuliśmy podczas konkurowania i walki z tą osobą nawiązując w ustawieniach do konkretnych sytuacji. Wtedy ustawienie wystarczy powtórzyć 3 razy.


Za przymusem konkurowania zwykle stoi też przekonanie, wręcz zaślepienie, że musimy konkurować z innymi, aby osiągnąć sukces, że nie ma innej możliwości, tylko wyścig szczurów. Bywa ono wpajane nam już od małego przez rodziców, potem w szkole, a następnie w pracy. A wszystko potwierdzane za pomocą prania mózgu przez prasę, radio i telewizję.

Uwolnienie się od tego możemy zacząć od ustawienia:

Pomimo, że jestem przekonany, że muszę konkurować i rywalizować z innymi, aby osiągnąć sukces w życiu, to i tak głęboko i całkowicie kocham i akceptuję siebie wraz z tym przekonaniem (zaślepieniem), i wybieram widzieć prawdę i rzeczywistość na trzeźwo i przytomnie. (10-15 razy)

1 runda: To przekonanie, że muszę konkurować i rywalizować z innymi,
aby osiągnąć sukces w życiu.
Procedura Gama
2 runda: To przekonanie, że muszę konkurować i rywalizować z innymi,
aby osiągnąć sukces w życiu.
3 runda (na przemian):
Uwalniam się od tego przekonania, że muszę konkurować i rywalizować z innymi, aby osiągnąć sukces w życiu /
i wybieram widzieć prawdę i rzeczywistość na trzeźwo i przytomnie.

Dodatkowo można zrobić rundę opukiwania z: "Uświadamiam sobie, że najlepsze (boskie) rozwiązania są dla mnie korzystniejsze od konkurowania i rywalizacji."

Procedurę tę warto powtórzyć co najmniej ze trzy razy. Jeśli podczas opukiwania ich wyjdą jakieś emocje, myśli, skojarzenia to po zakończeniu procedury należy pójść za nimi robiąc na nie nowe ustawienie, a następnie powtarzać tę procedurę aż nie będzie żadnych negatywnych reakcji. Aby to przekonanie odpuściło całkowicie i nie powtarzały się akty sabotażu ze strony innych osób, to trzeba będzie odpukać sobie konkretne sytuacje (aspekty) z naszego całego życia, gdy byliśmy tresowani na konkurowanie z innymi i faszerowani przez media takim stylem życia jako droga do osiągnięcia sukcesu i szczęścia. Tylko za jaką cenę? Potworny stres, nerwica, choroby cywilizacyjne...


Równolegle należy uzdrawiać swoją samoocenę i doceniać swoje umiejętności, gdyż niska samoocena często jest kolejną przyczyną konkurowania i rywalizacji. Robimy to, aby zwrócić na siebie uwagę innych, aby nas podziwiano i chwalono za wybitne osiągnięcia, aby w ten sposób zaleczyć rany na swojej niskiej samoocenie. Lecz pierwsze miejsce jest tylko dla jednego, a chętnych do wskoczenia na szczyty podziwu mnóstwo. Aby "wygrać" skłonni jesteśmy to olbrzymich poświęceń i rezygnacji z siebie, aby spełnić oczekiwania innych i dostać pochwałę, która poprawi nasze samopoczucie. Jednak odbywa to się olbrzymim kosztem i jest nietrwałe, bo gdy schodzimy z piedestału, to oklaski pochwał cichną, a my znowu czujemy się niechciani i do niczego.

Osiągnięcie sukcesu trzeba zacząć od zmiany całego systemu własnych przekonań na swój temat, a wtedy powodzenie i sukces w życiu stanie się czymś naturalnym i łatwym, bo ludzie będą chętnie nas w tym wspierać.


© Copyright: Marek Białach



wersja do druku do góry

 

Projekt i wykonanie strony: Darek Rusin